| muszelciablog - archiwum: _piątek znów WZ_ |
| Strona główna |
..
_piątek znów WZ_..hihihi od początku nasza wyprawa było bardzo ciekawa poszłam do Agi.. a tam ciemno... okazało się że udają że nikogo w domu nie ma bo ksiądz chodzi po kolędzie buahahha weszłam do pokoju Agi i my pilysmy piwko w czasie gdy ksiadz wchodzil na góre do babki..dojechalysmy do Wz ludzi sporo.. muzyka na techniawce do dupci..wiec raczej bawilysmy się na tej drugiej sali..było super nie schodzilysmy z parkietu do 4 no jedynie na piwko..w domku jeszcze gadalysmy i niewiem kiedy usnelam...a rano... kac gigant ..łeb ciężki.. chociaż w sumie dużo nie wypiłyśmy z 5 piwek może..w każdym razie pijana nie byłam=o) w koncu 7 godzin tam spędziłyśmy:D nawet ponoć brzydal był ale ja go nie widzialam=oP wróciłam do domku kolo 14 a na 18 szłam do operetki oczywiście w szpilkach..zaczynają mi się coraz bardziej podobać:D buahhahaha byłam na ,,ptaszniku z Tyrolu" w 1 części myślałam że usne ziewałam i wogóle a w drugiej się rozkręciło i prawie się posikalam ze śmiechu..były teksty typu,,musieliśmy pomóc zdawać jednemu ze studentów sesje..i co?? i nic jest chirurgiem..umie operować?? nie ale bardzo lubi" hehe albo ,, mów mi wróbelek pije tyle ile waże":D ..później sądziłam że pojedziemy juz do domku a tu nie..ciocia wróciła z nart i jedziemy w odwiedziny..no spoko z kuzynką sobie oglądałam zakochanego szekspira + czeskie piwko które przywieźli i jakieś chipsy.. myślałam że pękne z przejedzenia..siedzieliśmy tam do 1 spiliśmy psa buahhaa super wyglądał.. no i znowu padnieta wrócilam do domku ale nawet nie dali mi sie wyspac.. cmoooooooook dla tych którzy o mnie pamiętają.. muszelcia 2004-02-08 17:24:38 skomentuj (5) |