| muszelciablog - archiwum: _WALENTYNKI W WZ_ |
| Strona główna |
..
_WALENTYNKI W WZ_..jak myślicie jak było?? :D a jak mogło być w WZ??=oP zajebiście.. wyszłam z domu o 18 wrocilam dzis o 15 ..pojechałyśmy taksówką do WZ==> wujek Agi nas podwiózł..miałyśmy taryfe walentynkowa czyli za friko=oPno i przynajmniej nie zmokłyśmy... miałam 2 piwka przy sobie i był problem gdzie to wypić..poszłyśmy do bramy bo tam ciepło było a wiecie jaki ze mnie zmarzluch=oP potem poszliśmy w umówione miejsce już na nas czekali Alek i jego ekipa.. jeszcze czekaliśmy na malego i jego znajomych.. to nic że stali obok i ich nie zauważyliśmy=oPhaha!!oni poszli do środka ,a my jeszcze do sklepu wiadomo po co..no i spokojnie pijemy sobie pos kościołem nagle gliny przed nami.. 2 ich było..śmiać się zaczęli a ny przerażeni ..chciałam położyć piwko na ziemi ale spadło mi z wrażenia chyba haha serce mi stanęło w gardle.. ale policjant był spoko było ,, chowajcie to po kieszeniach bo zaraz Ci co jada radiowozem was zgarna.. po chwili podjezdza radiowoz..i bylo ,,pili??" a tamten policjant mowi ,, jeszcze nie" nastała chwila ciszy.. grozy...i pojechali uff...i wróciliśmy do tej samej bramy co wcześniej zeby dokończyć piffko.. no a potem do wz wrocilismy..wiekszosc stolow była zarezerwowana.. masakra.. jaka walka o miejsce była ;D ale w końcu udało nam się dorwać stolik .. potem był pokaz mody... ale nie podobał mi się..dziewczyny brzydkie jak noc blee ..Alka tekst,, no i co w tym fajnego tylko rozciecia maja gdzie indziej"=o)no i w ogóle lizaki rozdawali przy wejściu do WZtki mam ich teraz pełno hehe w powietrzu latały baloniki w kształcie serduszek.. jak to w walentynki.. no i zaczęła się ostra impreza potem brzydal przyszedł.. nie siedzielismy wszyscy razem jedni mieli stolik w jednej sali drudzy w 2 ale czesto siebie odwiedzaliśmy.. szczególnie do nas mały przyłaził i mnie rozbrajał buahahahah udawał papaja wariował .. w ogóle po raz pierwszy raz w swojej karierze piłam kamikaze hehe śliczne i dobre takie niebieskie;D MNIAAAAAAM Mały po kilku kamikaze do mnie ,, masz zioło??" ja :,,ale ty nie palisz ziola"on:,,jak nie ..masz ziolo??" hehe ,, no zwyczajnie nie palisz" on ,,od dzis zaczne" hehe moze was to nie śmieszy ale jakbyście go zobaczyli jak on mowil..ryczalam ze smiechu=o)) no a ogolnie to bylam na parkiecie od 22 do 5 nawet raz sie nieciekawie zrobilo myslalam ze sie bic zaczna.. później jeszcze przyszli znajomi Alka kolejni.. a tak ogólnie super się bawiłam i co chwila kogoś znajomego spotykałam.. dziekuje za super zabawe... wiecie komu... hehehhe CMOOOK muszelcia 2004-02-15 22:25:27 skomentuj (2) |